<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>BYĆ rodzicami - Idee Marii Montessori w wychowaniu, rozwoju i edukacji dziecka &#187; maria montessori</title>
	<atom:link href="http://www.bycrodzicami.pl/tag/maria-montessori/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.bycrodzicami.pl</link>
	<description>Blog Joanny i Rafała Szczypka, edukacja domowa od narodzenia</description>
	<lastBuildDate>Tue, 06 Dec 2011 00:11:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Oreste oraz Maria Montessori, Pamiętam ten dzień</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/podejscie-montessori-teoria/orestes-oraz-maria-montessori-pamietam-ten-dzien/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=orestes-oraz-maria-montessori-pamietam-ten-dzien</link>
		<comments>http://www.bycrodzicami.pl/podejscie-montessori-teoria/orestes-oraz-maria-montessori-pamietam-ten-dzien/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 May 2010 12:49:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna i Rafał Szczypka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podejście Montessori - teoria]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci Montessori]]></category>
		<category><![CDATA[maria montessori]]></category>
		<category><![CDATA[normalizacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bycrodzicami.pl/?p=1504</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł opublikowany przez Marię Montessori w The Montessori Magazine, Volume 4, No. 3, Lipiec 1950 r. Pamiętam ten dzień, kiedy po raz pierwszy odwiedziałam tę klasę, która była zostawiona samej sobie od początku otwarcia szkoły, czyli od trzech tygodni. Znalazłam w tej klasie dzieci niespokojne, zmieszane, a zarazem podekscytowane tymi wszystkimi pięknymi materiałami, które fascynowały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1506" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><img class="size-full wp-image-1506" title="Maria Montessori z dziećmi, rok 1951" src="http://www.bycrodzicami.pl/wp-content/uploads/2010/05/mm1951web.jpg" alt="Maria Montessori z dziećmi, rok 1951" width="300" height="362" /><p class="wp-caption-text">Maria Montessori z dziećmi, rok 1951. Zdjęcie pochodzi ze strony Montessori Cenenary</p></div>
<p><em>Artykuł opublikowany przez Marię Montessori w The Montessori Magazine, Volume 4, No. 3, Lipiec 1950 r.</em></p>
<p>Pamiętam ten dzień, kiedy po raz pierwszy odwiedziałam tę klasę, która była zostawiona samej sobie od początku otwarcia szkoły, czyli od trzech tygodni. Znalazłam w tej klasie dzieci niespokojne, zmieszane, a zarazem podekscytowane tymi wszystkimi pięknymi materiałami,  które fascynowały na wiele sposobów, ale które nie mogły tych dzieci zaspokoić, ponieważ brakowało zarządzania tym wszystkim przez nauczyciela.</p>
<p>Pośród tego nieuporządkowania znalazł się również nowy chłopak imieniem Oreste. Inne dzieci spędziły już ze sobą w tej klasie rok. Oreste przyglądał się temu wszystkiem z wewnętrznym niepokojem. Był dzieckiem bardzo wrażliwym.</p>
<p>Oreste miał siedem lat, ale jego rodzice nie posyłali go wcześniej do żadnej szkoły, ponieważ obawiali się, że krzykliwe głosy nauczycieli i uczniów, a także podporządkowanie wszystkich temu samemu rytmowi nauki byłoby surowym pogwałceniem jego zadumanej i refleksyjnej duszy. Dopiero, kiedy w ich dzielnicy otwarto szkołę Montessori rodzice z drżącym sercem przyprowadzili tam swojego syna.<span id="more-1504"></span></p>
<p>Kiedy zaczęłam poznawać te dzieci, odpowiadając na potrzeby wynikające z ich wnętrza, wzrok Orestesa podążał za mną, początkowo z nieznacznym strachem, że moja władza może go dosięgnąć i zniszczyć jego wewnętrzne twórcze życie. Jednak kiedy spostrzegł, że ta władza nie istnieje, oraz że ja po kolei podchodzę do wszystkich dzieci, które potrzebują mojej pomocy i oszczędzając w słowach, z gestami wolnymi i dokładnie przeanalizowanymi wprowadzam każde dziecko w przedsionek naukowych odkryć pokazując jak posługiwać się materiałami, Oreste patrzył z zainteresowaniem, raz na mnie, raz na swoich zdecydowanych, uważnych, szczęśliwych i ciężko pracujących znajomych. Zawsze na tym samym miejscu, Oreste jedynie spoglądał. O nic nie pytał.</p>
<p>W swojej małej dłoni trzymał czarny ołówek i kolorową kartkę, na której od czasu do czasu rysował zamki, góry, morza i pola. Niewątpliwie był małym artystą!</p>
<p>Czy on kiedykolwiek będzie w stanie otworzyć swój umysł, by nauczyć się czegoś formalnego, czego wymaga zwykle od dziecka normalny tryb nauki?</p>
<p>Pytanie to stało się wielkim problemem rodziców Orestesa, którzy czuli się niezdolni, by zmuszać go do takiej nauki, a w tym samym czasie nie chcieli, by stał się kimś odłączonym od rzeczywsitości.</p>
<p>Dla mnie to nie był problem. My, Montessorianie nie mamy problemów przed dziećmi, z ich ciągle jeszcze czystą spontanicznością, istotą czekającą na odkrycie, a raczej nie mamy innego problemu niż próba okrycia w sobie tych siedmiu grzechów głównych, jak choćby gniew, które mogą zaburzyć naszą wrażliwość i uczynić nas niezdolnymi do odkrycia tego światła, które z dzieci emanuje.</p>
<p>Więc dla mnie to nie był problem. Czekałam. Minął tydzień, dwa tygodnie, miesiąc. Oreste przyglądał mi się ciągle z tego samego miejsca. Przyglądał się innym dzieciom, rysował, zapisywał pewne dojrzewające w nim myśli wychodzące z jego małej fantastycznej głowy. Napisał na przykład:<br />
&#8220;Na moją małą siostę mówią &#8216;Rosaluce&#8217;. Ale to imię jest zbyt piękne dla kogoś, kto jest tak nieznośną dziewczynką&#8221;.</p>
<p>Dosyć łatwo nauczył się pisać i czytać korzystając z szorstkich liter, które zrobiła dla niego jego mama parę miesięcy wcześniej (po tym jak sama usłyszała o tej Metodzie i jej podstawowych zasadach).</p>
<p>Ale wydawało się, że panicznie boi się arytmetyki. Powtarzam: &#8216;wydawało się&#8217;.</p>
<div id="attachment_1517" class="wp-caption alignright" style="width: 260px"><a href="http://www.bycrodzicami.pl/wp-content/uploads/2010/05/koraliki-preciki.jpg"><img class="size-full wp-image-1517" title="Koraliki i pręciki do systemu dziesiętnego" src="http://www.bycrodzicami.pl/wp-content/uploads/2010/05/koraliki-preciki.jpg" alt="Koraliki i pręciki do systemu dziesiętnego" width="250" height="124" /></a><p class="wp-caption-text">Tak wyglądają produkowane dzisiaj perełki i pręciki, które w praktyczny sposób pomagają dzieciom w zapoznaniu się z systemem dziesiętnym i podstawowymi działaniami. Zdjęcie pochodzi ze strony www.nienhuis.com</p></div>
<p>Przyszedł drugi miesiąc i pewnego dnia, otoczona grupką dzieci pracowałam powoli i z powagą korzystając z koralików i pręcików. Tworzyłam grupy jedności, dziesiątek i setek. Liczyła: jeden&#8230; dwa&#8230; dziesięć. Zamieniłam dziesięć pojedyńczych koralików na jedną dziesiątkę (jeden pręcik) i kontynuowałam liczenie pozostałych jedności: jeden&#8230; dwa&#8230; trzy. A następnie dziesiątek &#8230; Obliczenia były ciężkie, długie, szły wolno, ale zdecydowanie dawały dzieciom satysfakcję i radość.</p>
<p>Oreste przyglądał się siedząc przy stoliku obok. Nie obserwował jednak ani mnie, ani jego kolegów, ani nawet tego skrawka papieru, który leżał przed nim. Przypatrywał się tylko moim palcom i koraliką, które były grupowane i zamieniane. Rosło w nim zainteresowanie. Te &#8216;liczby&#8217;, których tak się obawiał i które były dla niego tak strasznie męczące, nagle zaczęły wydawać się fascynujące. Dzięki tym pięknym i naukowym koralikom stały się one rzeczywistością, czymś co można dotknąć. Oreste powstał i podszedł bliżej, a ja kontynoawałam jeszcze wolniej, licząć jedynie i nie dodająć innych słów. Jego twarz zaczynała się rozjaśniać.  On również cieszył się tą pracą. Twarz, która dotychczas wydawała mi się zbyt poważna powitała uśmiech radości. W tym momencie chciałam, by zobaczyła go jego matka, która w chwili, gdy przyprowadziła go do nas po raz pierwszy powiedziała z niepokojem: &#8216;Nie pozwalamy, by brakowało mu czegolwiek czy to pod względem duchowym, czy też materialnym. Mimo to nie jest on szczęśliwym dzieckiem&#8217;</p>
<p>To był moment, w którym Oreste był szczęśliwy. Ochoczo przyglądał się, uśmiechał się, jego twarz rozjaśnił promień nieskończonej radości, a kiedy skończyłam, on rozprostował swoją małą rękę, jak czasem robią to artyści, i zapytał z dużym oczekiwaniem w głosie: &#8216;Mógłbym to zrobić?&#8217;</p>
<p>To było to czego chciał w tym momencie. Dałam mu swoje krzesło i stanęłam cicho za nim czując głęboko jego radość i rozważną medytację nad tymi koralikami.</p>
<p>Całkowicie skoncentrowany wykonał całe to ćwiczenie bezbłędnie, a po jego wykonaniu śmiał się tak głośno, że aż sam był zdumiony i rozglądająć sie wokół pytał jakby samego siebie, czy to rzeczywiście on śmieje się w ten sposób.</p>
<p>Zobaczył twarz jednego ze swoich kolegów, który zerknął na niego odrywając się na moment od swojej pracy. Na jego twarzy rysowała się mina rozumnego zadowolenia, a Oreste poczuł się szczęśliwy, że doświadczył takiego szczęścia, które mógł głośno okazać.</p>
<p>A następnie jeszcze raz zaczął pracować z tymi samymi koralikami, jak gdyby tęsknił za tym od dawna.</p>
<p>Rozpoczynał znów i znów przez cały dzień, kolejny dzień, przez cały tydzień, przez cały miesiąć.</p>
<p>Przestał rysować i zmyślać. Ten niejasny niepokój nie pojawił się już, a zastąpiła go wyraźna radość, taka radość, której doznaje ktoś, kto zaspokoi swoje pragnienie, pragnienie o którym wcześniej nawet nie wiedział, kto znajdzie ten brakujący element w swoim rozwoju umysłowym i duchowym.</p>
<p>Kto, jeśli nie jego własna natura, która nieustannie popycha go do podporządkowania się Bożemu planowi, spowodowała, że zaczął ochoczo szukać czegoś, co potrzebował?</p>
<p>Po opanowaniu koralików i pręcików wybierał kolejne materiały z tą samą intensywną i skupioną radością. Dopiero po kilku tygodniach, kiedy jego pragnienie, niezaspokojone od siedmu lat, zostało w końcu spełnione, powrócił do ćwiczeń rozwijających jego wielki potencjał artystyczny, przeplatając je z poznawaniem arytmetyki, a także pozostałych aktywności dostępnych w klasie. W czasie tego roku jednak, zdecydowanie pierwszeństwo zajmowała arytmetyka. Po tym jak opanował do perfekcji pracę z materiałami dotyczącymi czterech podstawowych działań, skierował swoje zainteresowania na wykonywanie ogromnych obliczeń, które zajmowały całą stronę w jego zeszycie. Później były to obliczenia na dwie strony, aż w końcu zostałam zmuszona posklejać parę kartek papieru, aby umożliwić mu kontynuowanie jego nieustannie rosnących obliczeń. W końcu, używaliśmy dużych arkuszy papieru, aby umożliwić zakończenie mnożeń na ogromnych liczbach.</p>
<p>Prawdziwa arytmetyczna eksplozja! W końcu Oreste wrócił do normalnych liczb i zainteresował się ułamkami. Krok po kroku  karmił swoją potrzebę używając całego materiału do arytmetyki i geometrii.</p>
<p>Znajdując równowagę, znalazł radość. Umiejętność obserwacji, jego fantazja, dziecięcy uśmiech, a także pogodny humor znajdowały odzwierciedlenie w jego notatkach.</p>
<p>Od własnych szkolnych notatek przeszedł do tworzenia gazety. W rzeczy samej, gazety! Rozprowadzał ją pośród swoich kolegów i mówił do nich: &#8216;Napiszcie coś, narysujcie coś ładnego. Ja również coś napiszę i wybiorę i będziemy wydawać gazetę.&#8217; Wspólnie pracowali, otrzymywali poprawki, recenzje, pomoc. Oreste zaprojektował okładkę i napisał na niej: &#8216;Oreste Del Buono &#8211; Redaktor Naczelny&#8217;. W tym ogromnym dla niego zadaniu mógł i musiał odrzucać, wybierać i gromadzić wszystkie napływające prace, a następnie zszyć wszystko i pokazać ich wspólną pracę mnie. To była praca naprawdę wielkich ludzi. Nigdy nie poprosili o jej zwrot. Dla nich było to czymś, co minęło. Te dzieci zawsze patrzyły w przyszłość. Od razu zaczęły przygotywać drugi numer, a teraz mamy ich już sześć.</p>
<p>Oreste nie jest już w naszej Szkole Montessori ponieważ, w wieku lat jedenastu pozytywnie zdał egzamin państwowy i został przyjęty do &#8216;Gimnazjum&#8217;.</p>
<p>Ogromne i surowe pomieszczenia, czarne ławki i grzmiące z katedr głosy profesorów były raczej trudne do zrozumienia. Oreste jednak nie czuł się zagubiony. Silny i zrównoważony dzięki rozwojowi umysłowemu, duchowemu i moralnemu w zgodzie z Bożym planem, który prowadzi każde dziecko, kiedy dorosły nie stawia przeszkód i nie zaburza go, Oreste choć najmłodszy wśród swoich nowych kolegów, jest najlepszym uczniem wśród pierwszych klas, wyróżniającym się spośród pozostałych uczniów prawdziwą i wielowarstową przewagą. Możemy zapytać: &#8216;Jest on artystą czy matematykiem? Pisarzem czy naukowcem?&#8217; Poczekajmy, to dziecko zdecyduje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bycrodzicami.pl/podejscie-montessori-teoria/orestes-oraz-maria-montessori-pamietam-ten-dzien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Education for a new world, czyli Edukacja dla nowego świata</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/ksiazki-o-metodzie-montessori/education-for-a-new-world-czyli-edukacja-dla-nowego-swiata/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=education-for-a-new-world-czyli-edukacja-dla-nowego-swiata</link>
		<comments>http://www.bycrodzicami.pl/ksiazki-o-metodzie-montessori/education-for-a-new-world-czyli-edukacja-dla-nowego-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2008 14:17:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna i Rafał Szczypka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki o Metodzie Montessori]]></category>
		<category><![CDATA[maria montessori]]></category>
		<category><![CDATA[nowa edukacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/?p=743</guid>
		<description><![CDATA[Maria Montessori: Education for a new world autor: Dr Maria Montessori Ilość stron: 97 Język: angielski Właśnie skończyłem czytać &#8216;Education for a new world&#8217; więc postaram się napisać parę słów o tej książce. Książka jest dosyć krótka i łatwo się ją czyta, a jak we wstępie pisze Maria Montessori: jej celem jest objaśnić i bronić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_744" class="wp-caption alignright" style="width: 159px"><a href="http://www.letsgrow.ie/shopping_admin/product_details/product.cgi?product=548000"><img class="size-full wp-image-744" title="education-for-a-new-world-c" src="http://www.tobeparents.org/pl/wp-content/uploads/2008/12/education-for-a-new-world-c.jpg" alt="Okładka książki autorstwa Marii Montessori: Education for a new world wydana nakładem wydawnictwa Kalakshetra Publications" width="149" height="191" /></a><p class="wp-caption-text">Okładka książki autorstwa Marii Montessori: Education for a new world wydana nakładem wydawnictwa Kalakshetra Publications</p></div>
<h3><a title="Przejdź do jednego ze sklepów, gdzie nabyć można Education for a new world Marii Montessori" href="http://www.letsgrow.ie/shopping_admin/product_details/product.cgi?product=548000">Maria Montessori: Education for a new world</a></h3>
<p>autor: <strong>Dr Maria Montessori</strong><br />
Ilość stron: 97<br />
Język: angielski</p>
<p>Właśnie skończyłem czytać &#8216;Education for a new world&#8217; więc postaram się napisać parę słów o tej książce. Książka jest dosyć krótka i łatwo się ją czyta, a jak we wstępie pisze Maria Montessori:</p>
<blockquote><p><cite>jej celem jest objaśnić i bronić tych wielkich możliwości dziecka, a także pomóc nauczycielom spojrzeć na dziecko w nowy sposób, który przemieni ich zadanie z harówki w radość, z represji we współdziałanie z naturą.</cite></p></blockquote>
<p><span id="more-743"></span>Nie jest to więc książka, która ma nas wprowadzić w jakiś wyimaginowany &#8216;nowy wspaniały świat&#8217;, który znamy z takich powieści autoutopijnych jak &#8216;Nowy wspaniały świat&#8217; Aldousa Huxleya, czy &#8216;Folwarku Zwierzęcego&#8217; lub &#8216;Roku 1984&#8242; Orwella, który raczej bardziej przypomina nasz rzeczywisty świat w dużym przejaskrawieniu, niż świat, o którym chce nam powiedzieć Montessori. Nowy świat przedstawiany w książce &#8216;Education for a new world&#8217; przez Marię Montessori to świat, w którym edukacja oparta jest na naukowych obserwacjach naturalnego działania ludzkiego organizmu i ludzkiej psychiki, a nie na uprzedzeniach o dziecku powstałych z niewystarczającej wiedzy i kontynuowanych przez kolejne stulecia bez zastanowienia. Do dnia dzisiejszego wszyscy te uprzedzenia nosimy, a są to między innymi:</p>
<ul>
<li>Dziecko często jest w naszych oczach osobą infantylną, która najlepiej spełnia się w zabawie, szybko się nudzi i chce nowych rzeczy do swej dyspozycji, które niszczy szybko.</li>
<li>Nie potrafi zbyt wiele więc należy wszystko za nie wykonywać.</li>
<li>W swoim dzieciństwie nie powinno się też zbytnio męczyć uczeniem czegokolwiek, to przecież czas zabawy i błądzenia w fantazji bajek.</li>
<li>To my dorośli jesteśmy odpowiedzialni za kształtowanie charakteru dziecka więc należy stosować odpowiednie techniki na przykład kar i nagród, by ten charakter u dziecka wyrobić.</li>
</ul>
<p>Nie ukrywam, że we mnie również głęboko spoczywa większość z tych uprzedzeń, na czym ciągle się łapię w reakcjach na różne zachowania Jasia.<br />
Nowy świat Marii Montessori nie ma na celu doprowadzenia do &#8216;wspólności, identyczności, stabilności&#8217;, jak świat z powieści Huxleya, ale do poszanowania każdego człowieka i jego własności, wzajemnej pomocy opartej nie tyle na współczuciu, ale na własnej woli, oraz na udziale w społeczeństwie w sposób, w który się do tego przygotowaliśmy, a który uważamy za nasz wybór. Edukacja jest tutaj procesem zdobywania wiedzy o otaczającym nas świecie nie poprzez utarte slogany powtarzane nam przez lata przez nauczycieli czy telewizję, ale poprzez własne odkrycia i zainteresowania, korzystając z naturalnej ciekawości świata.</p>
<h3>Co znajdziemy wewnątrz książki?</h3>
<p>Kolejne rozdziały &#8216;Education for a new world&#8217; noszą następujące tytuły:</p>
<ol>
<li><strong>Wstęp</strong> &#8211; Edukacja nigdy więcej nie może być zwykłym przekazywaniem wiedzy, ale powinna szukać możliwości uwolnienia ludzkiego potencjału i zaczynać się od narodzenia. Należy zwrócić szczególną uwagę na rozwój dziecka w pierwszych latach jego życia, bo to wtedy zachodzą w jego podświadomości przemiany, które pozostaną w nim przez całe życie. Edukacja nie jest tym, co daje nauczyciel, ale naturalnym procesem podejmowanym spontanicznie przez każdą osobę. Wiedza nie powinna być zdobywana jedynie przez słuchanie, ale przez prawdziwe doświadczenia w otoczeniu.</li>
<li><strong>Odkrycie i rozwój systemu edukacyjnego Montessori </strong>- Rozwój edukacji musi być oparty na dziecku. Żadne drobne zmiany w curriculum, wystroju klasy czy poziome wykształcenia nauczyciela nie przyniosą koniecznych zmian. Potrzeba edukacji, która chce współpracować z dziecięcym sposobem odkrywania świata, z jego podświadomym umysłem. Dzieci są zdolne do rzeczy dotychczas nieodkrytych. Nauka pisania w wieku 4 lat nie sprawia im żadnej trudności, a daje niesamowicie dużo radości i spełnienia ich potrzeb. Od rana do wieczora mogą pokrywać każdą powierzchnię kolejnymi słowami. Pytane: &#8216;Kto cię nauczył pisać?&#8217; odpowiadają: &#8216;Nauczył? Nikt mnie nie uczył! Sam to zrobiłem!&#8217;</li>
<li><strong>Okresy rozwoju i natura chłonącego umysłu</strong> &#8211; Edukacja, jeśli ma rzeczywiście służyć życiu musi brać pod uwagę okresy rozwoju człowieka, które mają swoją specyfikę. Szczególnie ważny w edukacji jest okres pierwszych 6 lat życia, w których człowiek wykazuje zdolność podświadomego chłonięcia wszystkiego, co występuje w jego otoczeniu, a co pozostaje w jego podświadomości na całe życie.</li>
<li><strong>Embriologia</strong> &#8211; Życie istotne jest od samego początku, czyli od poczęcia. To wtedy przez podział pierwszych komórek zaczyna się ono kształtować. Niezwykle piękny jest proces kształtowania się człowieka, gdzie początkowo identyczne komórki zaczynają się specjalizować i tworzyć kolejne organy ludzkiego ciała, a to wszystko tworzy całość i współgra ze sobą. W czasie ciąży zaczyna się również rozwój emocjonalny i umysłowy dziecka. Nie można zapominać, że w momencie, gdy dziecko przychodzi na świat, jego zdolności fizyczne są niewielkie, ale jego umysł jest już znacznie rozwinięty i potrzebuje takiej samej uwagi, jak dbałość o higienę fizyczną. Noworodek potrzebuje więc nade wszystko &#8216;pożywienia&#8217; dla umysłu.</li>
<li><strong>Behawioryzm</strong> &#8211; Żadne odkrycia i teorie nie mogą w pełni wyjaśnić tajemnicy rozwijającego się życia, ale ilustrują one fakty i pozwalają widzieć, jakie przemiany zachodzą. Edukacja musi więc ściśle współdziałać z naturą. Natura w swej całości ma plan, w którym różne formy życia mają swój udział. Człowiek jednak zdolny jest do czegoś nieskończonego, nie jest przez naturę ograniczony. Na przykład, jego ręka w zależności od podejmowanych doświadczeń może wykonywać nieskończenie precyzyjne ruchy (lekarze, muzycy, artyści itd.) Człowiek jest wolny.</li>
<li><strong>Edukacja od urodzenia</strong> &#8211; faza embrionalna człowieka powinna być podzielona na dwie fazy: przed narodzeniem i po narodzeniu. Narodzenie jest krytycznym i wielkim wydarzeniem, które umożliwia dziecku dalszy rozwój, ale które musi być w specjalny sposób chronione. Pierwsze miesiące życia to szczególny okres, w którym dziecko nabiera pozytywnego bądz negatywnego nastawienia do świata, co w znacznym stopniu warunkuje jego zachowania w kolejnych latach życia.</li>
<li><strong>Tajemnica mowy</strong> &#8211; niezwykła praca dokonuje się w podświadomości dziecka zanim zdolne jest ono wymówić pierwsze słowo. Język wydaje się rozwijać bardzo skokowo. Najpierw pierwsze sylaby, potem jakby brak postępów i nagle pojawiają się pierwsze słowa. Potem znów może minąć sporo czasu zanim nastąpi tzw. eksplozja słów.</li>
<li><strong>Ruch i jego udział w edukacji</strong> &#8211; ruch jest wypełnieniem i celem systemu nerwowego człowieka. Układ nerwowy składający się z mózgu, połączeń nerwowych i współdziający z mięśniami stawia człowieka w relację ze światem zewnętrznym. Ruchy człowieka mają swój wyższy cel: służba drugiemu. Taki punkt widzenia powinien zostać wzięty pod uwagę w edukacji. Nie należy rozdzielać pracy umysłowej od ruchu tak jak ma to miejsce w naszej kulturze, gdzie myślimy czy pracujemy umysłowo zwykle w bezruchu, a żeby trochę poruszać mięśnie korzystamy z różnego rodzaju sportów. Bez ruchu nie ma postępu, a zdrowie psychiczne załamuje się. Naukowe obserwacje wykazały, że inteligencja rozwija się przez ruch.</li>
<li><strong>Działania naśladowcze i cykle aktywności</strong> &#8211; Każde dziecko ma przygotowane w sobie zdolności, by naśladować innych, ale jego rozwój nie następuje przez wysiłki w naśladowaniu, ale poprzez tworzenie. Dziecko nie będzie mogło zostać pianistą przez samo naśladowanie, ale musi przygotować swoje ręce, by uzyskać porządaną zwinność. Naśladowanie może zainspirować, ale w dopełnieniu pracy potrzeba ćwiczeń.</li>
<li><strong>Trzylatek</strong> &#8211; natura postawiła pewnego rodzaju linię dzielącą pomiędzy okresem życia do trzeciego roku życia i po nim. Lata wcześniejsze, choć obfite w niezwykle ważne wydarzenia zostają zapomniane, a w wieku trzech lat zaczyna się czas świadomości i pamięci. Trzylatek, w którym już wszystkie organy, ich ruch i koordynacja, a także mowa zostały rozwinięte musi teraz rozwijać się poprzez pracę w swoim otoczeniu używając wszystkiego, co zostało stworzone w poprzednich latach. Potrzeba mu nie domów dla lalek, ale prawdziwego domu, w którym będzie mógł pracować razem z dorosłymi używając narzędzi dostosowanych do jego rozmiarów. Potrzeba mu ziemi, którą będzie uprawiał i dbał o nią. Potrzeba mu nie lalek, ale innych dzieci.</li>
<li><strong>Metoda powstała na bazie obserwacji</strong> &#8211; prezentowana tutaj metoda edukacji nie powstała na bazie jakiś założeń i tez, które należało udowodnić, ale zrodziła się właśnie dlatego, że wszelkie założenia i przesądy o naturze czy zdolnościach dziacka zostały odrzucone. Tak samo, jak naukowiec obserwuje cierpliwie żywy organizm w różnych fazach jego rozwoju, poświęca na to niezliczone godziny i energię, podobnie naukowa obserwacja przynosiła kolejne rewelacje o prawdziwej naturze dziecka. Można je podzielić na dwie grupy. Jedne ukazują umysł dziecka zdolny do niezwykłego chłonięcia kultury w niesłychanie młodym wieku, ale tylko poprzez własną niewspomaganą pracę. Drugie mówią o rozwoju charakteru, który nie zależy jednak od jakiegoś szczególnego działania i wpływu dorosłych, ale budowany jest on przez dziecko.</li>
<li><strong>Zmora dyscypliny</strong> &#8211; Prawdziwy cel wszystkich dzieci objawia się w ciągłości pracy i spontanicznym jej wyborze. Podążając za swego rodzaju wewnętrznym nauczycielem, dzieci angażują się w różne prace, które dają im radość i pokój, a następnie pojawia się coś, co nie było dotąd znane wśród dzieci, a mianowicie spontaniczna dyscyplina.</li>
<li><strong>Jaki powinien być Nauczyciel Montessori</strong> &#8211; nauczyciel w omawianej metodzie musi się przede wszystkim pozbyć wszystkich przesądów na temat dzieci. Musi mieć wiarę w każde dziecko. W jego pracy występują głównie trzy zadania: zarządzanie otoczeniem i ciągłe przygotowywanie go, bo to przez niego dzieci pozbywają się własnych problemów i dewiacji. Zainteresowanie dzieci, które nie są jeszcze niczym zainteresowane i rozpraszają innych. W końcu usunięcie się w cień i obserwacja, a także prezentowanie nowych materiałów.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bycrodzicami.pl/ksiazki-o-metodzie-montessori/education-for-a-new-world-czyli-edukacja-dla-nowego-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8216;The Absorbent Mind&#8217;, czyli Chłonący umysł</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/ksiazki-o-metodzie-montessori/the-absorbent-mind-czyli-chlonacy-umysl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=the-absorbent-mind-czyli-chlonacy-umysl</link>
		<comments>http://www.bycrodzicami.pl/ksiazki-o-metodzie-montessori/the-absorbent-mind-czyli-chlonacy-umysl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Mar 2008 14:24:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna i Rafał Szczypka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki o Metodzie Montessori]]></category>
		<category><![CDATA[chłonący umysł]]></category>
		<category><![CDATA[maria montessori]]></category>
		<category><![CDATA[the absorbent mind]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/ksiazki-o-metodzie-montessori/the-absorbent-mind-czyli-chlonacy-umysl/</guid>
		<description><![CDATA[Maria Montessori: &#8216;The Absorbent Mind&#8217; autor: Dr Maria Montessori Ilość stron: 320 Język: angielski Chłonący umysł &#8216;The Absorbent Mind&#8217;, czyli Chłonący Umysł jest pierwszą książką napisaną przez Marię Montessori, którą przeczytaliśmy. Jest to jednak jej ostatnie dzieło. Jak dotychczas nie została ona przetłumaczona na język polski. Wszystkich, którzy znają angielski i interesują się Metodą Montessori [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.amazon.co.uk/gp/redirect.html?ie=UTF8&amp;location=http%3A%2F%2Fwww.amazon.co.uk%2FAbsorbent-Mind-John-Chattin-Mcnichols%2Fdp%2F0805041567%3Fie%3DUTF8%26s%3Dbooks%26qid%3D1206631799%26sr%3D8-2&amp;tag=joairafszc-21&amp;linkCode=ur2&amp;camp=1634&amp;creative=6738"><img class="float-right" src="/wp-content/uploads/2008/03/the-absorbent-mind-book.jpg" alt="The Aborbent Mind" /></a><img style="border: medium none  ! important; margin: 0px ! important" src="http://www.assoc-amazon.co.uk/e/ir?t=joairafszc-21&amp;l=ur2&amp;o=2" border="0" alt="" width="1" height="1" /></p>
<h3><a href="http://www.amazon.co.uk/gp/redirect.html?ie=UTF8&amp;location=http%3A%2F%2Fwww.amazon.co.uk%2FAbsorbent-Mind-John-Chattin-Mcnichols%2Fdp%2F0805041567%3Fie%3DUTF8%26s%3Dbooks%26qid%3D1206631799%26sr%3D8-2&amp;tag=joairafszc-21&amp;linkCode=ur2&amp;camp=1634&amp;creative=6738">Maria Montessori: &#8216;The Absorbent Mind&#8217;</a><img style="border: medium none  ! important; margin: 0px ! important" src="http://www.assoc-amazon.co.uk/e/ir?t=joairafszc-21&amp;l=ur2&amp;o=2" border="0" alt="" width="1" height="1" /></h3>
<p>autor: <strong>Dr Maria Montessori</strong><br />
Ilość stron: 320<br />
Język: angielski</p>
<h3>Chłonący umysł</h3>
<p>&#8216;The Absorbent Mind&#8217;, czyli Chłonący Umysł jest pierwszą książką napisaną przez Marię Montessori, którą przeczytaliśmy. Jest to jednak jej ostatnie dzieło. Jak dotychczas nie została ona przetłumaczona na język polski. Wszystkich, którzy znają angielski i interesują się Metodą Montessori zachęcamy do zakupu tej pozycji, która w świetny sposób nadaje się dla wszystkich zaangażowanych w edukację dzieci, a w tym w sposób szczególny dla rodziców.<span id="more-55"></span></p>
<h3>Co znajdziemy wewnątrz książki?</h3>
<p>Maria Montessori zbiera w &#8216;Absorbent Mind&#8217; esencję swojej długoletniej pracy z dziećmi, ich obserwacji i wniosków. Kolejne rozdziały to:</p>
<ul>
<li>Udział Dziecka w Przebudownie Świata</li>
<li>Edukacja dla Życia</li>
<li>Czas Wzrostu (rozwoju)</li>
<li>Nowa Ścieżka</li>
<li>Cud Stworzenia</li>
<li>Embriologia i Zachowanie</li>
<li>Duchowy Embrion</li>
<li>Dziecięce Opanowanie Niezależności</li>
<li>Pierwsze Dni Życia</li>
<li>Parę Myśli dotyczących Mowy i Języka</li>
<li>Jak Mowa i Język Przemawiają do Dziecka</li>
<li>Efekty Stawiania Przeszkód w Rozwoju Dziecka</li>
<li>Znaczenie Ruchu w Rozwoju Ogólnym</li>
<li>Inteligencja a Ręka</li>
<li>Rozwój a Naśladownictwo</li>
<li>Od Podświadomego Twórcy do Świadomego Pracownika</li>
<li>Głębsze Omówienie Kultury oraz Wyobraźni</li>
<li>Charakter oraz Jego Defekty w Dziecieństwie</li>
<li>Udział Dziecka w Społeczeństwie &#8211; Normalizacja</li>
<li>Charakter oraz Jego Defekty w Dziecieństwie</li>
<li>Dziecko Samodzielnie Buduje Swój Charakter</li>
<li>Dziecięcy Instynkt Posiadania i Jego Przemiana</li>
<li>Rozwój Społeczny</li>
<li>Spójność w Jednostce Społecznej</li>
<li>Błędy i Ich Naprawa</li>
<li>Trzy Poziomy Posłuszeństwa</li>
<li>Dyscyplina a Nauczyciel</li>
<li>Przygotowanie Nauczyciela</li>
<li>Miłość i Jej Źródło &#8211; Dziecko</li>
</ul>
<p>Jak można zauważyć &#8216;Absorbent Mind&#8217; zawiera w sobie mnóstwo informacji na temat dzieci, ich rozwoju, tajemnicy, udziału w społeczeństwie, wpływie na ludzkie losy. Nie jest to książka prosta do czytania. Została przetłumaczona z języka włoskiego na angielski i zawiera czasem ciężkie przejścia. Szczególnie warto nie odstawić jej na półkę w czasie czytania pierwszej części, bo z tego co wiem wiele osób rezygnowało po przeczytaniu kilku rozdziałów.</p>
<p>My bylismy tą książką zafascynowani. Mimo, że trudna daje ona jednak bardzo dogłębny obraz dziecka oraz Metody Montessori. Po &#8216;Być rodzicami&#8217; była to kolejna pozycja, która jeszcze bardziej upewniła nas o słuszności metody Montessori oraz, że Maria Montessori miała na uwadze najlepsze dobro dziecka i poświęciła dla niego kilkadziesiąt lat swojego życia. Jej metody i wnioski nie zostały wysnute z jakiś utkanych teorii czy założeń, ale zostały oparte na naukowych podstawach wywodzących się najpierw od Itarda i Seguina, którzy pracowali i odnosili obiecujące rezultaty z dziećmi chorymi psychicznie, a następnie dostosowanych przez Marię Montessori  do pracy z małymi dziećmi. Następnie zostały one poddane  dziesiątkom lat obserwacji naukowych w ośrodkach na całym świecie.<br />
Maria Montessori, jako lekarz i naukowiec wyjaśnia w swej książce klucz do zrozumienia tajemnicy dziecka, a także pokazuje jak wiele rzeczy, którze tworzą dorośli z myślą o dzieciach może mieć negatywny wpływ na ich rozwój. Podkreśla ona znaczenie pierwszych lat życia człowieka i ich wpływ na całe jego życie. Bardzo dogłębnie omawia niezwykłe zdolności jakie drzemią w dzieciach, a także pokazuje, że obecnie nie ma innej recepty na przemianę człowieczeństwa jak właśnie poprzez odpowiednią edukację dzieci. Nowa droga edukacji powinna zaczynać się od narodzenia, a jej podstawowymi elementami są odpowiednie otoczenia wspierające wolność ruchową dziecka i jego wybory, przygotowany odpowiednio rodzic i nauczyciel, który umie kochać, obserwować i wysnuwać wnioski tak, by wspierać dziecko w jego rozwoju i usunąć się w cień, kiedy nie jest potrzebny.</p>
<p>Ostatnie odkrycia dokonane na ludzkim mózgu i działaniu układu nerwowego potwierdzają tylko teorie, które Maria Montessori zaobserwowała wiele lat wcześniej. Odnoszą się one szczególnie do wrażliwych okresów w życiu człowieka oraz rozwoju mowy.</p>
<p>&#8216;Absorbent Mind&#8217; jest więc książką, którą polecamy każdemu, kto chce poznać tajemnicę dzieci i ich niezwykły wkład w społeczeństwo. Uwrażliwiamy jednak, że czytając tę pozycję należy się szczególnie skupić na każdym zdaniu, by czegoś nie przegapić. Polecamy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bycrodzicami.pl/ksiazki-o-metodzie-montessori/the-absorbent-mind-czyli-chlonacy-umysl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Radosne Dziecko &#8211; Lata 1-3: Zabawki</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/radosne-dziecko-w-artykulach/radosne-dziecko-lata-1-3-zabawki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=radosne-dziecko-lata-1-3-zabawki</link>
		<comments>http://www.bycrodzicami.pl/radosne-dziecko-w-artykulach/radosne-dziecko-lata-1-3-zabawki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 08:37:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna i Rafał Szczypka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Radosne Dziecko w artykułach]]></category>
		<category><![CDATA[drewniane zabawki]]></category>
		<category><![CDATA[klasyczne zabawki]]></category>
		<category><![CDATA[koncentracja]]></category>
		<category><![CDATA[koncentracja dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[koncentracja u dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[maria montessori]]></category>
		<category><![CDATA[odkładanie zabawek na swoje miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja zabawek]]></category>
		<category><![CDATA[otoczenie montessori]]></category>
		<category><![CDATA[zabawki]]></category>
		<category><![CDATA[zabawki dla dzieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/radosne-dziecko/radosne-dziecko-lata-1-3-zabawki/</guid>
		<description><![CDATA[Wspierać życie, zostawiając je jednak w swobodzie, by samo się rozwinęło. To jest właśnie podstawowe zadanie nauczyciela. &#8211; Dr Maria Montessori WYBÓR ZABAWEK Kiedy wybieracie zabawkę dla dziecka wyobraźcie sobie, co ono będzie z nią robiło. Czy będzie ona zachęcała do działania, które ma jakiś cel? Podejmowanie decyzji? Wyobrażanie sobie? Jak długo moje dziecko będzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><cite>Wspierać życie, zostawiając je jednak w swobodzie, by samo się rozwinęło.<br />
To jest właśnie podstawowe zadanie nauczyciela. </cite> &#8211; Dr Maria Montessori</p></blockquote>
<h3>WYBÓR ZABAWEK</h3>
<p><img src="/wp-content/uploads/2008/03/deska-z-kolkami.jpg" class="float-right" alt="Deszczółka z kołkami do wkładania" /></p>
<p>Kiedy wybieracie zabawkę dla dziecka wyobraźcie sobie, co ono będzie z nią robiło. Czy będzie ona zachęcała do działania, które ma jakiś cel? Podejmowanie decyzji? Wyobrażanie sobie? Jak długo moje dziecko będzie bawiło się tą zabawką? Czy będzie ona zachęcała moje dziecko do odkrywania, spędzania razem z tą zabawką czasu? Jest wiele pięknych drewnianych czy materiałowych zabawek dostępnych dla dzieci, ale bardzo często brakuje zabawek, które pozwalałyby dziecku osiągnąć jakiś cel. Zabawki, dzięki którym dziecko podczas pracy z nimi osiąga jakiś cel wzmacniają jego wyobraźnię.</p>
<p>Wyobraźnia jest wspaniałym narzędziem człowieka, ale nie może ona zostać stworzona samoczynnie (z niczego). Kreatywna wyobraźnia ma swoje źródło i jest bezpośrednio związana z doświadczeniami zmysłowymi w rzeczywistym świecie. Bogata wyobraźnia uzdalnia do znalezienia rozwiązania (np. ułożenia puzzli) i pracy skierowanej na osiągniecie celu. Im więcej dziecko posiada doświadczeń w pracy z prawdziwymi zadaniami, które mają jakiś cel, tym bardziej jego wyobraźnia staje się użyteczna, twórcza i efektywna.<span id="more-56"></span></p>
<p><img src="/wp-content/uploads/2008/03/sortery.jpg" class="float-left" alt="Sortery" /><br />
Wybraliśmy lub stworzyliśmy różnorodne zabawki, które dają szeroki wachlarz osiągnięć. Wiele z nich ma swój początek i koniec, kiedy zadanie, jakie stawiała dziecku zabawka do rozwiązania zostanie osiągnięte. Na przykład, jeśli dziecko włoży wszystkie płyty CD do pudełka na płyty CD to zadanie zostanie przez niego osiągnięte, będzie ono czuło wielką satysfakcję i chęć na powtórzenie tego zadania od początku.</p>
<p>Koordynacja pomiędzy okiem i rękami rozwija się, kiedy staje się oczywiste, jak działa zabawka, na przykład kostka ma być wkładana do kwadratowej dziury, a kulka do okrągłej.<br />
Nie jest łatwą rzeczą dla dziecka skoordynować swoje mięśnie z tym, co widzą oczy. Dlatego też takie zadania pomagają dziecku rozwijać jego koordynację i koncentrację. Wszystko to powinno być brane pod uwagę podczas wybierania zabawek dla dziecka na odpowiednim poziomie jego rozwoju.</p>
<p>Używanie drewnianych zabawek zamiast plastikowych pomaga dziecku doświadczać naturalnego świata, kolorów drzewa, jego cieni i słojów oraz różnej wagi, rozmiarów i gęstości. Dobra jakość tych zabawek uczy dziecko szacunku dla własnych zabawek i daję mu poczucie własnej wartości. Piękno i trwałość jest bardzo ważna dla dziecka w każdym wieku, gdyż wpływają one na jego gust, który formuje się w tym czasie.</p>
<p>Ludzie, którzy we wczesnym dzieciństwie uczą się doceniać otaczające ich piękno potrafią z większą łatwością stworzyć piękny dom oraz piękny świat, kiedy już dorosną.</p>
<h3>ORGANIZACJA I ROTACJA ZABAWEK</h3>
<p>Zabawki powinny być trzymane nie tylko w pokoju dziecka, ale tam gdzie żyje cała rodzina. Nie polecamy tradycyjnych dużych pudełek na zabawki, w których małe części mogą się zagubić, a zabawki jest trudno odnaleźć.</p>
<p><img src="/wp-content/uploads/2008/03/wieza.jpg" class="float-right" alt="Wieża z pasujących do siebie drewnianych pudełek" /><br />
Zabawki trzymamy zawsze w tym samym miejscu na półkach. Porządek w środowisku dziecka daje mu poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do niego. Pudełka, tacki, małe pudełka schludnie ułożone na niskich półkach mogą okazać się bardzo pomocne w stworzeniu takiego porządku.</p>
<p>Obserwuj, którą zabawką twoje dziecko najbardziej lubi się bawić, a o których szybko zapomina i rzuca w kąt. Trzymaj tylko te zabawki w dostępnym miejscu dla dziecka w schludny i niezatłoczony sposób schowane w pudełkach lub na szafce.</p>
<h3>NAUKA ODKŁADANIA ZABAWEK NA SWOJE MIEJCE</h3>
<p>Systematyczne ograniczanie ilości zabawek, które dziecko ma w swoim zasięgu oraz uporządkowanie zabawek w taki sposób, że dziecko wie gdzie zawsze leżą dane zabawki pomaga nauczyć dziecko odkładania zabawek na swoje miejsce. Jednak najlepszym sposobem na nauczenie dziecka porządku jest przykład innych, którzy dbają o otoczenie i porządek. Jeśli dorosły starannie i nieustannie odkłada puzzle albo zabawki z powrotem na półkę i z radością prezentuje mu jak to robić to dziecko również po niedługim czasie obserwacji zacznie go naśladować. Czasem &#8220;odkładanie&#8221; zabawek do pudełek jest najprzyjemniejszą częścią zabawy w tym wieku. W szkole Montessori niemowlęta uczą się odkładania dużo łatwiej niż<br />
w domu, ponieważ nauczyciele pokazują im systematycznie jak to robić po każdej zabawie. Jeśli nauczyciel odkłada zabawki starannie, powoli tak, aby dziecko mogło zauważyć jego pracę to zachęca tym dziecko do naśladowania. Taki sposób nauki sprawi, iż dziecko w naturalny sposób będzie chciało nauczyć się odkładania zabawek tak jak chce nauczyć się każdej innej rzeczy, którą dorosły wykonuje.</p>
<p><img src="/wp-content/uploads/2008/03/male-liczydlo.jpg" class="float-left" alt="Małe liczydło" /><br />
O wiele łatwiej wpoić dziecku zwyczaj odkładania zabawek, jeśli wiadomo gdzie zabawka powinna leżeć na szafce, kiedy każda z zabawek ma na tej szafce swóje miejsce. Trudniej jest nauczyć odkładania przez dziecko zabawek na swoje miejsce, jeśli bawi się ono wszystkimi zabawkami na raz, a wszystkie półki zostają puste. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest nauczenie dziecka odkładania zabawki zawsze przed sięgnięciem po kolejną &#8211; najłatwiej dorosły może tego nauczyć również poprzez systematyczne pokazywanie dziecku jak to robić. Z czasem ono samo zacznie go naśladować. Rodzic zamiast myśleć o odkładaniu zabawek jako o wstrętnym obowiązku może uczyć dziecko odkładania zabawek poprzez zabawę, w której dziecko uczestniczy.</p>
<h3>SZACUNEK DLA KONCENTRACJI</h3>
<p>Jedną z najważniejszych rzeczy, jaką możemy zrobić dla naszego dziecka jest uszanowanie jego koncentracji. Jeśli dziecko jest zaangażowane w coś bezpiecznego i celowego (w działanie, które wymaga od niego umysłowego i fizycznego wysiłku &#8211; nie oglądania telewizji!) to powinniśmy to docenić, chronić i respektować wykonywaną przez niego <em>pracę</em>.</p>
<p><cite>Koncentracja jest najbardziej niezbędna w rozwoju dziecka. Dzięki niej dziecko kształtuje swój charakter i społeczne zachowanie. Pochwała, pomoc czy nawet spojrzenie może wystarczyć, aby przerwać dziecku jego skupienie i zepsuć jego działanie. To może wydawać się niezrozumiałe, ale może się to stać nawet wtedy, kiedy dziecko jest świadome tego, że jest obserwowane. Co więcej, bardzo często dzieje się tak, że po tym jak ktoś sprawdził jak nam idzie, zobaczył, co robimy nie potrafimy dalej wykonywać naszego zadania.</cite></p>
<p>Umiejętność nie przeszkadzania dziecku w trakcie jego działania nauczyciel i rodzic nabywa wraz z praktyką, tak jak wszystko inne, ale nie jest to łatwe zadanie. Jaką radę możemy dać naszym mamom? Ich dzieci powinny pracować nad czymś interesującym: nie powinniśmy im niepotrzebnie pomagać, przeszkadzać w trakcie wykonywania jakiejś inteligentnej pracy.  &#8211; Dr Maria Montessori</p>
<p>—————————————————-<br />
Tekst ten pochodzi z katalogu The Joyful Child przetłumaczonego przez nas na język polski. W wersji polskiej nosi on tytuł Radosne Dziecko. Autorką oryginalnego angielskiego tekstu jest Susan Stephenson. Więcej informacji na temat The Joyful Child oraz Susan Stephenson możecie znaleźć na stronie <a href="http://www.michaelolaf.net" title="”Otwórz">firmy Michael Olaf</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bycrodzicami.pl/radosne-dziecko-w-artykulach/radosne-dziecko-lata-1-3-zabawki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

