<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Wielojęzyczność dla naszego dziecka</title>
	<atom:link href="http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka</link>
	<description>Blog Joanny i Rafała Szczypka, edukacja domowa od narodzenia</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 22:44:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Monika</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-1563</link>
		<dc:creator>Monika</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 21:13:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-1563</guid>
		<description>Nie każdy musi mieć takie same doświadczenia emocjonalne i takie same traumy. W Montessori wierzymy, że każdy człowiek rozwija się wg indywidualnego planu rozwojowego i różne osoby inaczej zareagują na ten sam bodziec.
Jestem w trochę innej sytuacji niż przedmówcy, bo jestem samodzielną mamą 2-letniego chłopca, który jest dwujęzyczny. Od początku zastanawiałam się, jak w naturalny sposób wprowadzić dodatkowy język, skoro opcja &quot;dwoje rodziców-dwa języki&quot; odpada. Syn chodzi do anglojęzycznego przedszkola od 15 m-ca życia, czyli odkąd zaczął mówić w zrozumiały sposób. Z radością posługuje się oboma językami w mowie, śpiewankach, mówi pełnymi zdaniami. W domu mówimy głównie po polsku, ale zdarzają się nam zabawy i rozmowy po angielsku. Proste materiały, jak karty językowe, robię w dwóch egzemplarzach językowych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie każdy musi mieć takie same doświadczenia emocjonalne i takie same traumy. W Montessori wierzymy, że każdy człowiek rozwija się wg indywidualnego planu rozwojowego i różne osoby inaczej zareagują na ten sam bodziec.<br />
Jestem w trochę innej sytuacji niż przedmówcy, bo jestem samodzielną mamą 2-letniego chłopca, który jest dwujęzyczny. Od początku zastanawiałam się, jak w naturalny sposób wprowadzić dodatkowy język, skoro opcja &#8220;dwoje rodziców-dwa języki&#8221; odpada. Syn chodzi do anglojęzycznego przedszkola od 15 m-ca życia, czyli odkąd zaczął mówić w zrozumiały sposób. Z radością posługuje się oboma językami w mowie, śpiewankach, mówi pełnymi zdaniami. W domu mówimy głównie po polsku, ale zdarzają się nam zabawy i rozmowy po angielsku. Proste materiały, jak karty językowe, robię w dwóch egzemplarzach językowych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ewald</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-1535</link>
		<dc:creator>ewald</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 22:38:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-1535</guid>
		<description>Szanowny Panie Maksie,
nie idź Pan tą drogą!
Ażeby się zbyt długo nie rozpisywać, powiem tylko, że mój ojciec jest germanistą, który postępował podobnie jak Pan i od wczesnego dzieciństwa nawijał do mnie po niemiecku. Skutek? Od mniej więcej 14 roku życia z premedytacją nie używam tego języka, mimo że rozumiem właściwie wszystko. Dodatkowo, nauka niemieckiego wyzwala we mnie niechęć, bo związana jest z latami nieumyślnego maltretowania psychicznego(rok powiedzmy 1995, otwarcie pierwszego w mieście mcdonalda, ojciec przywołuje mnie do porządku po niemiecku, wywołując powszechne, niekoniecznie pozytywne, zainteresowanie). Zamiast nauczyć języka spowodujesz Pan u Dzieci traumę, a chyba nie o to chodzi. Lepiej wprowadzać drugi język(w sytuacji gdy oboje rodziców to Polacy w Polsce) stopniowo, od 3 roku życia, za sprawą np nauczycieli, uczących grupę w przedszkolu. Co z tego, że doskonale rozumiem  niemiecki, skoro już nigdy w życiu nic nie powiem w tym języku, a z Niemcami celowo rozmawiam po angielsku?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny Panie Maksie,<br />
nie idź Pan tą drogą!<br />
Ażeby się zbyt długo nie rozpisywać, powiem tylko, że mój ojciec jest germanistą, który postępował podobnie jak Pan i od wczesnego dzieciństwa nawijał do mnie po niemiecku. Skutek? Od mniej więcej 14 roku życia z premedytacją nie używam tego języka, mimo że rozumiem właściwie wszystko. Dodatkowo, nauka niemieckiego wyzwala we mnie niechęć, bo związana jest z latami nieumyślnego maltretowania psychicznego(rok powiedzmy 1995, otwarcie pierwszego w mieście mcdonalda, ojciec przywołuje mnie do porządku po niemiecku, wywołując powszechne, niekoniecznie pozytywne, zainteresowanie). Zamiast nauczyć języka spowodujesz Pan u Dzieci traumę, a chyba nie o to chodzi. Lepiej wprowadzać drugi język(w sytuacji gdy oboje rodziców to Polacy w Polsce) stopniowo, od 3 roku życia, za sprawą np nauczycieli, uczących grupę w przedszkolu. Co z tego, że doskonale rozumiem  niemiecki, skoro już nigdy w życiu nic nie powiem w tym języku, a z Niemcami celowo rozmawiam po angielsku?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Joanna i Rafał Szczypka</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-963</link>
		<dc:creator>Joanna i Rafał Szczypka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Jan 2011 21:51:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-963</guid>
		<description>@Magda 
Dziękujemy serdecznie za komentarz. 
O języku migowym dla niemowląt pisaliśmy tutaj: http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/bobomigi-czyli-jezyk-migowy-dla-niemowlat-jak-rozmawiac-z-dzieckiem-zanim-potrafi-ono-mowic/

Proszę też spojrzeć na stronę: http://babysigns.pl/

Pozdrawiamy :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Magda<br />
Dziękujemy serdecznie za komentarz.<br />
O języku migowym dla niemowląt pisaliśmy tutaj: <a href="http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/bobomigi-czyli-jezyk-migowy-dla-niemowlat-jak-rozmawiac-z-dzieckiem-zanim-potrafi-ono-mowic/" rel="nofollow">http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/bobomigi-czyli-jezyk-migowy-dla-niemowlat-jak-rozmawiac-z-dzieckiem-zanim-potrafi-ono-mowic/</a></p>
<p>Proszę też spojrzeć na stronę: <a href="http://babysigns.pl/" rel="nofollow">http://babysigns.pl/</a></p>
<p>Pozdrawiamy :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magda</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-962</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Jan 2011 21:37:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-962</guid>
		<description>Witam serdecznie (jeśli ktokolwiek jeszcze to przeczyta ;) )

Jestem mamą 15 miesięcznego dziecka i żoną Belga. Na stałe (póki co) mieszkamy w Polsce, natomiast w Belgii jesteśmy kilka razy w roku. Do naszej córki mówimy w swoich językach (ja po polsku, mąż po niderlandzku) i ona doskonale oba te języki rozumie, mimo iż jeszcze nie zaczęła mówić (poza drobnostkami czy dwuliterówkami jak &quot;da&quot;-&gt;daj). W każdym razie w obu językach potrafi wskazać nosek/ucho itp, dać buzi (na prośbę) itd. U nas jest to naturalne i od początku wiedzieliśmy, że tak chcemy ją wychować. Z przyjemnością jednak przeczytałam powyższy artykuł i komentarze, za linki też serdecznie dziękuję! :) Wcześniej nawet o Montessori nie słyszałam, bo my robiliśmy to &quot;automatycznie&quot;, ale z przyjemnością wczytam się w dalsze artykuły. Chciałabym również, aby córka, dzięki swoim zabawkom i piosenkom była &quot;obsłuchana&quot; również z językiem angielskim, chociaż z drugiej strony w Polsce wielojęzyczność od urodzenia nie jest tak popularna jak u męża w Belgii...

PS. Joanno i Rafale - czy moglibyście polecić mi jakieś publikacje z &quot;języka migowego dla niemowląt&quot; ?

Pozdrawiam gorąco :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie (jeśli ktokolwiek jeszcze to przeczyta ;) )</p>
<p>Jestem mamą 15 miesięcznego dziecka i żoną Belga. Na stałe (póki co) mieszkamy w Polsce, natomiast w Belgii jesteśmy kilka razy w roku. Do naszej córki mówimy w swoich językach (ja po polsku, mąż po niderlandzku) i ona doskonale oba te języki rozumie, mimo iż jeszcze nie zaczęła mówić (poza drobnostkami czy dwuliterówkami jak &#8220;da&#8221;-&gt;daj). W każdym razie w obu językach potrafi wskazać nosek/ucho itp, dać buzi (na prośbę) itd. U nas jest to naturalne i od początku wiedzieliśmy, że tak chcemy ją wychować. Z przyjemnością jednak przeczytałam powyższy artykuł i komentarze, za linki też serdecznie dziękuję! :) Wcześniej nawet o Montessori nie słyszałam, bo my robiliśmy to &#8220;automatycznie&#8221;, ale z przyjemnością wczytam się w dalsze artykuły. Chciałabym również, aby córka, dzięki swoim zabawkom i piosenkom była &#8220;obsłuchana&#8221; również z językiem angielskim, chociaż z drugiej strony w Polsce wielojęzyczność od urodzenia nie jest tak popularna jak u męża w Belgii&#8230;</p>
<p>PS. Joanno i Rafale &#8211; czy moglibyście polecić mi jakieś publikacje z &#8220;języka migowego dla niemowląt&#8221; ?</p>
<p>Pozdrawiam gorąco :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Max</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-823</link>
		<dc:creator>Max</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 12:45:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-823</guid>
		<description>Witam,
Nasza rodzina mieszka w Polsce i oboje jesteśmy Polakami, jednak ja zdecydowałem się od samego początku mówić do dzieci po angielsku (posługuję się nim na co dzień zawodowo). Obecnie synek ma 4,5 roku a córeczka niecały roczek. Synek rewelacyjnie posługuje się 2 językami (choć polski z racji przedszkola i całego środowiska polskiego jest silniejszy). Potrafi myśleć a nawet śnić w obydwu językach. Jego zdolność do przyswajania obydwu języków przeszła moje najśmielsze oczekiwania i naprawdę robi to wrażenie, gdy potrafi przełączać się pomiędzy językami tłumacząc to co usłyszał.
Z mojej strony odnośnie literatury angielskiej dla dzieci mogę polecić całą serie &quot;Little Miss&quot; oraz &quot;Mr.&quot; Zabawne, pouczające i z morałem.
Zapraszam także na forum &quot;Wielojęzyczność w Rodzinie&quot; gdzie znajdziecie dużo porad i materiałów jak rozwijać i podtrzymywać wielojęzyczność.
Pzdr
Max</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Nasza rodzina mieszka w Polsce i oboje jesteśmy Polakami, jednak ja zdecydowałem się od samego początku mówić do dzieci po angielsku (posługuję się nim na co dzień zawodowo). Obecnie synek ma 4,5 roku a córeczka niecały roczek. Synek rewelacyjnie posługuje się 2 językami (choć polski z racji przedszkola i całego środowiska polskiego jest silniejszy). Potrafi myśleć a nawet śnić w obydwu językach. Jego zdolność do przyswajania obydwu języków przeszła moje najśmielsze oczekiwania i naprawdę robi to wrażenie, gdy potrafi przełączać się pomiędzy językami tłumacząc to co usłyszał.<br />
Z mojej strony odnośnie literatury angielskiej dla dzieci mogę polecić całą serie &#8220;Little Miss&#8221; oraz &#8220;Mr.&#8221; Zabawne, pouczające i z morałem.<br />
Zapraszam także na forum &#8220;Wielojęzyczność w Rodzinie&#8221; gdzie znajdziecie dużo porad i materiałów jak rozwijać i podtrzymywać wielojęzyczność.<br />
Pzdr<br />
Max</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Joanna i Rafał Szczypka</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-820</link>
		<dc:creator>Joanna i Rafał Szczypka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 09:42:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-820</guid>
		<description>Kasiu, bardzo dziękujemy za podzielenie się tym linkiem! Pozdrawiamy :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kasiu, bardzo dziękujemy za podzielenie się tym linkiem! Pozdrawiamy :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kasia</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-819</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 07:03:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-819</guid>
		<description>Znalazłam też świetną stronę, z której można ściągnąć i posłuchać znane bajki po angielsku: http://storynory.com/
Polecam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znalazłam też świetną stronę, z której można ściągnąć i posłuchać znane bajki po angielsku: <a href="http://storynory.com/" rel="nofollow">http://storynory.com/</a><br />
Polecam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Joanna i Rafał Szczypka</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-718</link>
		<dc:creator>Joanna i Rafał Szczypka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2009 12:52:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-718</guid>
		<description>Witaj Marto!
My staramy się wybierać płyty czy książki, które pokazują coś rzeczywistego. Z zasady nie kupujemy bajek, gdzie zwierzęta mówią, albo dzieją się jakieś fantastyczne rzeczy. 

Ostatnio kupilismy małe tekturowe książeczki o traktorach, częściach ciała, różnych rodzajach ciężarówek. Jan się tym ostatnio interesuje i często spędza nad książką nawet do 20 minut. Pyta &#039;to?&#039;, &#039;to?&#039; i tak ciągle, a my odpowiadamy. 

Co do słuchania to narazie korzystaliśmy tylko z audiobooków, które są na stronach podanych w artykule powyżej, nie kupowaliśmy żadnych płyt.

Z muzyki lubimy http://www.cedarmont.com/audio/toddlertunes.html http://www.cedarmont.com/audio/preschoolsongs.html - tu jest dużo popularnych angielskich piosenek dla dzieci w świetnym wykonaniu. To chrześcijański zespół dziecięcy. Lubimy też inne ich piosenki. Tu można też trochę posłuchać: http://www.connemara.net/video/index.aspx?videoid=9hGM-BLOgUI i na youtube jest tego dużo.

Ostatnio zapisaliśmy Jana na zajecia Music do Gymboree http://www.playandmusic.ie/b2c/index.shtml i tam wiele z tych piosenek jest w ciągłym użyciu.

Napiszcie proszę co Wy czytacie i słuchacie??
Dziękujemy i pozdrawiamy
Asia i Rafał</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Marto!<br />
My staramy się wybierać płyty czy książki, które pokazują coś rzeczywistego. Z zasady nie kupujemy bajek, gdzie zwierzęta mówią, albo dzieją się jakieś fantastyczne rzeczy. </p>
<p>Ostatnio kupilismy małe tekturowe książeczki o traktorach, częściach ciała, różnych rodzajach ciężarówek. Jan się tym ostatnio interesuje i często spędza nad książką nawet do 20 minut. Pyta &#8216;to?&#8217;, &#8216;to?&#8217; i tak ciągle, a my odpowiadamy. </p>
<p>Co do słuchania to narazie korzystaliśmy tylko z audiobooków, które są na stronach podanych w artykule powyżej, nie kupowaliśmy żadnych płyt.</p>
<p>Z muzyki lubimy <a href="http://www.cedarmont.com/audio/toddlertunes.html" rel="nofollow">http://www.cedarmont.com/audio/toddlertunes.html</a> <a href="http://www.cedarmont.com/audio/preschoolsongs.html" rel="nofollow">http://www.cedarmont.com/audio/preschoolsongs.html</a> &#8211; tu jest dużo popularnych angielskich piosenek dla dzieci w świetnym wykonaniu. To chrześcijański zespół dziecięcy. Lubimy też inne ich piosenki. Tu można też trochę posłuchać: <a href="http://www.connemara.net/video/index.aspx?videoid=9hGM-BLOgUI" rel="nofollow">http://www.connemara.net/video/index.aspx?videoid=9hGM-BLOgUI</a> i na youtube jest tego dużo.</p>
<p>Ostatnio zapisaliśmy Jana na zajecia Music do Gymboree <a href="http://www.playandmusic.ie/b2c/index.shtml" rel="nofollow">http://www.playandmusic.ie/b2c/index.shtml</a> i tam wiele z tych piosenek jest w ciągłym użyciu.</p>
<p>Napiszcie proszę co Wy czytacie i słuchacie??<br />
Dziękujemy i pozdrawiamy<br />
Asia i Rafał</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marta</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-714</link>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2009 07:07:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-714</guid>
		<description>Witam 
Mieszkamy z synkiem(13mcy) w Dublinie i oboje z racji ze jesteśmy polakami mówimy w domu po polsku. Mamy bliskich znajomych ze Słowacji i Hiszpanii i poprosiłam ich aby do synka mówili w swoim języku. Nie wiem czy to da jakiś rezultat ale sama świadomość jakiegokolwiek osłuchania z tymi językami. Mam pytanie odnośnie bajek, płyt jest ich tak dużo na rynku ze naprawdę ciężko wybrać które będą i edukacyjne, i pomocne w nauce języka dla synka.Jeżeli moglibyście podsunąć nam sprawdzone, angielskie pozycje;-) Dziękuje i pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam<br />
Mieszkamy z synkiem(13mcy) w Dublinie i oboje z racji ze jesteśmy polakami mówimy w domu po polsku. Mamy bliskich znajomych ze Słowacji i Hiszpanii i poprosiłam ich aby do synka mówili w swoim języku. Nie wiem czy to da jakiś rezultat ale sama świadomość jakiegokolwiek osłuchania z tymi językami. Mam pytanie odnośnie bajek, płyt jest ich tak dużo na rynku ze naprawdę ciężko wybrać które będą i edukacyjne, i pomocne w nauce języka dla synka.Jeżeli moglibyście podsunąć nam sprawdzone, angielskie pozycje;-) Dziękuje i pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Joanna i Rafał Szczypka</title>
		<link>http://www.bycrodzicami.pl/montessori-w-domu/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/comment-page-1/#comment-271</link>
		<dc:creator>Joanna i Rafał Szczypka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2009 10:57:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tobeparents.org/pl/2008/01/17/wielojezycznosc-dla-naszego-dziecka/#comment-271</guid>
		<description>Witamy serdecznie!
Bardzo cieszymy się z tego komentarza. 
Jaś skończył właśnie pierwszy rok. Tak jak już pisaliśmy w artykule mówimy do niego oboje tylko po polsku, no chyba, że słuchamy jakiś angielskich piosenek i podśpiewujemy sobie razem z wykonawcami. 
W domu słuchamy muzyki z całego świata - po polsku, angielsku, francusku, w jakiś językach afrykańskich i azjatyckich. 
Książeczki mamy w języku polskim i angielskim.
Czasem odwiedzają nas irlandzcy znajomi i wtedy mówią do Jasia po angielsku. Często też bywamy w naszym miasteczku na mszy, która jest po angielsku. 
Od paru miesięcy wprowadzamy też parę znaków z języka migowego dla niemowląt, co jest sprawą bardzo interesujacą, bo Jaś po jakiś 2 miesiącach zaczął pokazywać, że chce mu się pić. 
Mówi narazie głównie &#039;tata&#039;, czy to na tatę czy na mamę, czy nawet na innych ludzi. Za to wydaje nam się, że rozumie bardzo dużo. Potrafi wskazać wiele przedmiotów, o których mówimy. Zależy to oczywiście w dużej mierze od jego własnej woli, która jest w ciagłym rozwoju więc jak mu się chce to pokazuje, a jak nie to nie. Buty, szal, czapka, kurtka, mikser, odkurzacz, pielucha, śliniak, tacka, pies, mrówki itd to wszystko wyrazy, które mają dla niego konkretne znaczenie. 

Jeśli znajdzie Pani trochę czasu to bardzo prosilibyśmy o jakieś wskazówki, bo ostatnio problem dwujęzyczności,a przede wszystkim zaniedbywania języka ojczystego przewija się w mediach coraz częściej. Jak pogodzić zachowanie solidnych podstaw naszego języka ojczystego, a zarazem wykorzystać potencjał dziecka na wchłanianie innych języków?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witamy serdecznie!<br />
Bardzo cieszymy się z tego komentarza.<br />
Jaś skończył właśnie pierwszy rok. Tak jak już pisaliśmy w artykule mówimy do niego oboje tylko po polsku, no chyba, że słuchamy jakiś angielskich piosenek i podśpiewujemy sobie razem z wykonawcami.<br />
W domu słuchamy muzyki z całego świata &#8211; po polsku, angielsku, francusku, w jakiś językach afrykańskich i azjatyckich.<br />
Książeczki mamy w języku polskim i angielskim.<br />
Czasem odwiedzają nas irlandzcy znajomi i wtedy mówią do Jasia po angielsku. Często też bywamy w naszym miasteczku na mszy, która jest po angielsku.<br />
Od paru miesięcy wprowadzamy też parę znaków z języka migowego dla niemowląt, co jest sprawą bardzo interesujacą, bo Jaś po jakiś 2 miesiącach zaczął pokazywać, że chce mu się pić.<br />
Mówi narazie głównie &#8216;tata&#8217;, czy to na tatę czy na mamę, czy nawet na innych ludzi. Za to wydaje nam się, że rozumie bardzo dużo. Potrafi wskazać wiele przedmiotów, o których mówimy. Zależy to oczywiście w dużej mierze od jego własnej woli, która jest w ciagłym rozwoju więc jak mu się chce to pokazuje, a jak nie to nie. Buty, szal, czapka, kurtka, mikser, odkurzacz, pielucha, śliniak, tacka, pies, mrówki itd to wszystko wyrazy, które mają dla niego konkretne znaczenie. </p>
<p>Jeśli znajdzie Pani trochę czasu to bardzo prosilibyśmy o jakieś wskazówki, bo ostatnio problem dwujęzyczności,a przede wszystkim zaniedbywania języka ojczystego przewija się w mediach coraz częściej. Jak pogodzić zachowanie solidnych podstaw naszego języka ojczystego, a zarazem wykorzystać potencjał dziecka na wchłanianie innych języków?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

