Przygotowane otoczenie dla dzieci od narodzenia do 3 roku życia – zdjęcia

Przygotowane otoczenie dla dzieci od narodzenia do 3 roku życia – zdjęcia

Czerwiec 9, 2009
Zdjęcie pochodzi z galerii zamieszczone przez użytkownika thesecretofchildhood na portalu Flickr

Zdjęcie pochodzi z galerii zamieszczone przez użytkownika thesecretofchildhood na portalu Flickr

Natrafiliśmy na świetne zdjęcia z otoczenia przygotowanego dla dzieci od narodzenia do lat 3 przygotowanego według podejścia Montessori

 

Dla nas jest to świetna inspiracja, by spróbować poraz kolejny przemyśleć, co można przygotować, by dać dziecku ciekawe zajęcia do wykonania, które odpowiadają poziomowi jego rozwoju.
Zapraszamy do obejrzenia pokazu slajdów.

[kml_flashembed fversion=”9.0.0″ replaceId=”flashmovie” movie=”http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649″ fid=”flickslideshow” targetclass=”flashmovie” publishmethod=”dynamic” width=”560″ height=”420″ align=”left” quality=”best” wmode=”transparent” fvars=”offsite = true ; lang=en-us ; page_show_url=%2Fphotos%2F35832724%40N02%2Fsets%2F72157619330123564%2Fshow%2F ; page_show_back_url=%2Fphotos%2F35832724%40N02%2Fsets%2F72157619330123564%2F ; set_id=72157619330123564 ; jump_to= „]

Get Adobe Flash player

[/kml_flashembed]
Pomysł ze stolikiem z Ikei przerobionym na stolik do pracy z wodą to świetny i tani sposób na przygotowanie dla dziecka miejsca do samodzielnego zmywania naczyń, albo mycia rąk. Wiele rzeczy można więc wykonać niewielkim kosztem walcząc z mitem, że materiały Montessori są horendalnie drogie i niedostępne dla zwykłych rodziców.
Do przygotowanie wszystkiego zawsze potrzeba przede wszystkim czasu, ale może się uda.

Wszystkim zainteresowanym tematem podejścia Montessori w wychowaniu i edukacji dzieci od narodzenia do lat trzech zachęcamy do przeczytania publikacji Radosne Dziecko.

komentarzy 5 dla “Przygotowane otoczenie dla dzieci od narodzenia do 3 roku życia – zdjęcia”

  1. Nina

    Całe miejsce wygląda rewelacyjnie. rzeczywiście widać wpływy Ikei.;)
    Teraz będę się głowić jak wykorzystać taką inspirację w małym pokoju „wielofunkcyjnym”.;) Może na takie rozwiązania też natrafiliście?:)

    Pozdrawiam ciepło!

  2. Joanna i Rafał Szczypka

    Witaj Nina!
    My mamy taki pomysł na to (:
    Przejrzeć wszystkie rzeczy, które są w pokoju dziecka i w innych pomieszczeniach, w których dziecko spędza czas i zostawić tylko parę rzeczy, które go w danym czasie interesują. Resztę, która robi bałagan schować gdzieś i wymieniać co jakiś czas, np. co tydzień.
    My w pokoju Jasia mamy jedna niską półkę, na której są tylko książki, miś i pluszowy koń, a w salonie mamy dwie niskie półki: na jednej są instrumenty: marakasy, bęben, cymbałki, tamburyno, a na drugiej zwykle 4 albo 5 przedmiotów. Teraz są to np: drewniana kolejka z torami z Ikei (:, pudełko z klockami, krążki, które wkłada się na poziomy kołek i pojedyńczy puzzel trójkąt. Obok półki jest jakiś samochód i piłka i to tyle (:
    Czekamy na otwarcie Ikei w Dublinie, żeby jeszcze kupić do Jasiowego pokoju mały stolik do pracy i małą szafę na ubrania (:
    Czy takie rozwiązanie trochę się przyda? (:
    Pozdrawiamy bardzo!
    Asia i Rafał

  3. kruszyzna

    Bardzo ciekawie to wygląda, nasuwają się jednak pytania:
    1) Kto to sprząta? Wiadomo, że małe dziecko (takie 1,5 roczne powiedzmy) nie za bardzo jeszcze wie, o co w sprzątaniu chodzi i ma zwyczaj roznosić zabawki i rozmaite elementy po całym mieszkaniu. Znając moje dziecko, tak perfekcyjny porządek, jak na zdjęciu, utrzymałby się niezwykle krótko.
    2) Co z posiadaczami mieszkań o metrażu 40-50 m kw? Takie miejsce zabaw, jak na zdjęciu, zajęłoby pół mieszkania. Wykluczone.
    3) Cena? Widzę drewniane zabawki i elementy. Drewniane zabawki są bardzo drogie. Przynajmniej w Polsce.

    Uważam zatem, że jest to dobre rozwiązanie dla sporo zarabiających posiadaczy dużego (naprawdę dużego) mieszkania. Ponieważ jednak o Montessori wiem niewiele, to w razie czego czekam na wyprowadzenie mnie z błędu :)

  4. Joanna i Rafał Szczypka

    Witaj! Dziękujemy za komentarz.
    Spróbujemy odpowiedzieć na Twoje pytania:
    1) Kto to sprząta? Dzieci sprzątają. Elementem każdej zabawy czy pracy w podejściu Montessori jest sprzątanie. Nie jest ono uważane, jako coś, co robi się, żeby mama była zadowolona, ale po prostu jako normalny etap zabawy. Z czasem też dzieci uczą się, że aby zabrać się za kolejną rzecz, najpierw trzeba odłożyć na swoje miejsce tą, którą bawiło się dotychczas. To oczywiście dzieje się stopniowo. Zdjęcia te pochodzą z montessoriańskiego żłobka, do którego chodzą dzieci od 6 do około 30 miesięcy więc młodsze dzieci obserwując starsze lubią je naśladować i chętnie sprzątają. W domu, szczególnie, gdy jest tylko jedno dziecko (jak i w naszym przypadku) takimi sprzątającymi modelami są rodzice. Więcej na ten temat można przeczytać w dostępnej tutaj do ściągnięcie publikacji Radosne Dziecko w rozdziale Lata 1-3: Zabawki. Jan ma teraz 17 miesięcy i od jakiegoś miesiąca bardzo chętnie odkłada zabawki na swoje miejsce przed sięgnięciem po następną choć nie jest to zawsze i wszędzie, wtedy robimy to my. Staramy się pogodnie zachęcać do sprzątania, choć raczej sami zaczynami to robić, a Jan sie do tego włącza. Choć bywają takie chwile, że Jan sprząta z własnej inicjatywy. Staramy się wtedy nie klaskać i nie chwalić go, ale uważamy to za coś normalnego.
    Po tym jak już dzieci pójdą do domu lub dziecko w domu ma drzemkę można znów równiutko wszystko ułożyć, by następnym razem wyglądało zachęcająco dla dziecka.
    2) Co do metrażu. To tak jak już odpisywaliśmy powyżej Ninie. Zdjęcia pochodzą ze żłobka, gdzie jest miejsce na to wszystko, a w domu taka ilość materiałów byłaby wręcz niewskazana. Wystarczą dwie, trzy niskie szafki, na których można w danym momencie trzymać kilkanaście różnych materiałów, zabawek, tak by każda rzecz miała na nich swoje miejsce, na którym zawsze można ją znaleźć. Co jakiś czas zabawki można wymieniać na inne, by znów były dla dziecka świeże i interesujące. W naszym mieszkaniu to się sprawdza.
    3) Co do ceny zabawek. W ogóle wydaje nam się, że zabawki są drogie więc my postanowiliśmy kupować ich mniej i zamiast dziesięciu misiów rozrzuconych po całym mieszkaniu mieć jednego i jakąś dobrą drewnianą zabawkę. Dużo rzeczy można też wykonać samemu, albo dogadać się ze znajomym stolarzem, bo często te elementy widoczne na zdjęciach przeznaczone dla dzieci od 1 do 3 lat są bardzo proste np. deseczka i kołek, na który nakłada się trzy jednokolorowe krążki. Wiele rzeczy można też przygotować z dostępnych w domu przedmiotów np. puszka po kawie z wyciętym w wieczku kwadratem, inna z wyciętym trójkątem i odpowiadające dziurom klocki, które dziecko może wrzucać do środka. Widoczny na zdjęciu zestaw miseczek, z których każda następna jest mniejsza może posłużyć do wybudowania wieży lub powkładania miseczek tak, żeby zmieściły się jedna do drugiej, itd.

    My myślimy, że podejście wypracowane przez Montessori jest dla każdego, choć bardzo wiele wymaga ono od dorosłych: cierpliwości, zaufania w umiejętności dziecka, pozbycia się powszechnych przesądów na temat dziecka, umiejętności spojrzenia na świat z perspektywy dziecka, ciągłego dokształcania się z zakresu psychologi i rozwoju dziecka, chęci utrzymywania porządku, trzymania się ustalonej rutyny i zasad. Może niektórzy mają to naturalnie i łatwo im to przychodzi, ale nas kosztuje to często bardzo wiele, ale myślimy, że warto i dlatego się staramy. Często po jakimś czasie znów odkrywamy, jakie błędy popełniliśmy i trzeba spróbować je przemyśleć i zmienić się poraz kolejny.
    Czy choć trochę udało nam się odpowiedzieć na pytania i wątpliwości?
    Pozdrawiamy serdecznie
    Asia i Rafał

  5. Arletta

    Jestem pod wrażeniem!!!Zdjęcia zachęciły mnie do twórczych poszukiwań pomocy dla 3 letniej Heleny i półrocznej Anieli.Wielkie dzięki.

Czas na Twój komentarz