Po prostu powiedz nie!

Po prostu powiedz nie!

Wrzesień 17, 2013

KIDS Talk

KIDS TALK™ to blog na tematy związane z rozwojem dziecka redagowany przez Maren Schmidt. Maren jest nauczycielką Montessori z dyplomem Association Montessori Internationale oraz założycielką szkoły Montessori. Posiada ponad 20 lat doświadczenia w pracy z dziećmi. Jest autorką książki Understanding Montessori – A Guide For Parents (Zrozumieć Montessori – Przewodnik Dla Rodziców). Uzyskaliśmy zgodę autorki na tłumaczenie artykułów zamieszczanych na KIDS TALK™ na język polski i umieszczanie ich na naszej stronie


Prawdopodobnie, najtrudniejszym słowem do nauczenia się dla nas rodziców jest nie. Dzieci nie byłyby dziećmi, gdyby nie testowały granic. Kiedy mówimy nie, nasze dzieci tym bardziej zdeterminowane są w szukaniu sposobu na otrzymanie tak.

Jest wiele strategii, które wykorzystują, aby to osiągnąć:

  • narzekają, że to niesprawiedliwe, że jesteśmy niemili, że ich nie rozumiemy, że nie jesteśmy fajni, że inni rodzice powiedzieliby tak, że ich dziadkowie powiedzieiliby tak, że ich nauczyciel odpowiedziałby tak, że nasi najlepsi przyjaciele też powiedzieliby tak;
  • Lub zaczynają walkę i robią to, czego im zakazaliśmy, mówiąc nie;
  • Lub dąsają się i nie rozmawiają z nami przez jakiś czas;
  • Lub próbują się odegrać i starają się nas zranić w jakiś inny sposób.

Trudno jest powiedzieć nie, kiedy może cię spotkać tyle nieprzyjemnych rzeczy.

Pomocne jest uświadomienie dzieciom wcześniej, że kiedy mówisz nie to znaczy nie. Naprawdę nie potrzebujesz powodów, ponieważ czasami dając powody tworzysz nowe, w świetle których powinieneś powiedzieć tak.

Chcesz być w tym samym momencie przyjazny i stanowczy wobec swoich dzieci. Uczyć się przekazywać złe wiadomości i nadal być miłym. „Kocham cię, ale odpowiedź brzmi nie” – może ci pomóc uniknąć oporu. Przekażesz informację, że mówisz to, co chcesz, ale przy tym nie jesteś dla nich niedobry.

Tutaj kilka pomocnych wskazówek, jak wyrażać sprzeciw, z książki Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły:

  • Przekazujesz dziecku informację, o której nie wiedziało, a która pomoże mu zrozumieć, że akurat teraz to nie jest dobry moment.

    „Mamo, czy mogę zaprosić Karola, byśmy się razem pobawili?”
    Zamiast powiedzieć: „Nie, nie możesz”, możesz przekazać informację: „Obiad będzie za dziesięć minut”.

    Bez wypowiadania słowa nie twoje dziecko powinno dostać wystarczającą informację, żeby zrozumieć, że odpowiedź brzmi nie.

  • Z empatią akceptujesz uczucia, a to pomaga zmniejszyć rozczarowanie lub frustrację twoich dzieci.

    „Tato, ale ja nie chcę teraz iść do łóżka!”

    Zamiast powiedzieć nie, możemy powiedzieć: „Rozumiem, że jeśliby to zależało od ciebie, to nie spałabyś całą noc, żeby niczego nie przegapić.”

  • Opisujesz dany problem

    „Mamo, czy Łucja może zostać na noc?”

    „Chciałabym powiedzieć tak, ale twoi dziadkowie przyjeżdżają na weekend.”

  • Dajesz sobie czas na przemyślenie

    Kiedy twoje dziecko pyta: „Tato, czy możesz zamówić konia na moje przyjęcie urodzinowe?”

    Możesz odpowiedzieć: „Pozwól, że pomyślę o tym.”

  • Kiedy to możliwe zastąp słowo nie słowem tak

    Twoje dziecko pyta: „Czy możemy iść do centrum handlowego?”

    Zamiast mówić: „Nie, muszę skończyć pranie”,

    możesz powiedzieć: „Tak, jak tylko poskładam pranie i rozniosę do szaf.”

Może ci się wydawać, że powiedzienie nie wykorzystując powyższe sugestie jest pracochłonne i trudne. Jednak. Kiedy przypomnisz sobie reakcje własnych dzieci na twoją odmowę, czasami chwila trudu może okazać się wielkim skrótem, kiedy trzeba powiedzieć nie.


Understanding Montessori: A Guide for Parents
Kiedy po raz pierwszy skontaktowaliśmy się z Maren Schmidt, by zapytać czy możemy tłumaczyć jej świetne artykuły z bloga Kids Talk, Maren od razu zaproponowała, że prześle nam kopie jej książki „Understanding Montessori. A Guide for Parents”. Polecamy dla wszystkich znających język angielski, bo w prosty sposób i na wielu przykładach pokazuje dlaczego metoda Montessori działa.

komentarzy 5 dla “Po prostu powiedz nie!”

  1. Katarzyna

    Kiedy czyta sie artykuł faktycznie wydaje sie to proste. Niestety jako mama sześciolatki zauważam bardziej podstępne techniki,niż zwykle jeczenie :) i z przykrością stwierdzam,ze zaczyna mi brakować refleksu by udzielić właściwej i pozytywnej odpowiedzi synkowi. Pozytywnej, gdyż słowo nie ma mało przyjemny wydźwięk w rozmowie z dzieckiem, w czym ono doskonale sie orientuje, a czasem jest za małe na zawiłe tłumaczenia lub lekcje asertywnosci. Na przykładzie rodzica i własnym:)

  2. Rafał Szczypka

    @Katarzyna, dzięki za przykład z życia wzięty.

    Kluczem jest tu chyba to zdanie: „Pomocne jest uświadomienie dzieciom wcześniej, że kiedy mówisz nie to znaczy nie.”, a niestety czasami trzeba przyznać, że jestem zbyt leniwy, aby za słowem ‚nie’ nastąpiła akcja, jeśli dziecko, chce złamać granice.

  3. Damian

    Trudność jaką ja dostrzegam w moim przypadku jest taki, że mam dzieci w różnym wieku i jednemu w danej sytuacji mogę na coś pozwolic, a drugiemu w tej same sytuacji nie mogę. To dopiero wydaje się dziecku niesprawiedliwe. Dlaczego stasze dziecko może używać zapałek by zapalić świeczkę, a to młodsze nie. Dlaczego pomagam młodszemu dziecku się ubrać, a strarszemu nie, itd. Codzienne zmaganie. Wydaje mi się rónież, że każde dziecko w inny sposób potrzebuje otrzymywać komnukaty typu nie. A do mnie rodzica należy to trudne zadanie by znaleźć ten indywidualny sposób. Podpowiedzi zawarte w tym artykule jak najbardziej pomocne, choć zdecydowanie nie wyczerpują możliwości bo sytuacji jest liczba nieskończona :)

  4. Iza

    Rady wydają się być dobre. Jednak mój 3 letni synek, nauczył się egzekwowania obietnic. Na przykładzie prania: Siedziałby na sofie do momentu jak skończyłabym to pranie rozkładać wtedy przypomniałby mi o centrum handlowym.

  5. Rafał Szczypka

    @Damian: Dzięki Damianie, tak mi się wydaje, że ta niesprawiedliwość, o której piszesz jest tak na prawdę bardziej sprawiedliwa niż sztuczna sprawiedliwość typu: ty dostałeś nowe spodnie, bo potrzebujesz, to wszyscy dostają nowe spodnie, żeby czuli się ‚sprawiedliwie’ potraktowani.

    @Iza: Bardzo dobrze, że synek nauczył się egzekwowania obietnic. Ten przykład z centrum handlowym pokazuje jedynie jak uniknąć powiedzenia słowa ‚nie’ i zamienić komunikat na pozytywny. To nie był przykład wykiwania dziecka w nadziei, że da sobie spokój z centrum handlowym, ale odłożenie tego na jakiś określony czas, który pewnie stanie się przyjemniejszy, niż gdyby dziecko usłyszało „Nie, muszę skończyć pranie”

Czas na Twój komentarz